sobota, 23 października 2021

zupa krem z dyni Hokkaido

Dzień dobry! 

Jak się miewacie? 

Jesień w pełni więc czas na przepis na pyszną zupę - krem z dyni Hokkaido. Rok temu próbowałam po raz pierwszy zupę z pieczonej dyni, potem znalazłam przepis na taką podduszaną na patelni z innymi warzywami. Dzisiaj chcę podzielić się z Wami właśnie tą recepturą, mam nadzieję, że Wam także posmakuje ta zupa tak bardzo jak mi. Dodam, że z kleksem kwaśnej śmietany i domowymi grzankami jest istną ucztą dla podniebienia. 

Składniki:

1 średnia dynia Hokkaido

2 ziemniaki

1 marchewka

łyżeczka kurkumy

łyżeczka  soli i pieprzu 

2 mniejsze cebule

1 łyżka masła

1 łyżka śmietany 18%

1 sparzony i obrany ze skórki pomidor malinowy

1,5 szklanki wody

1 kostka bulionu warzywnego ( ja wzięłam tę bez oleju palmowego)

Wykonanie:

Dynię obrać, wydrążyć ze środka miąższ z pestkami. Następnie pokroić w kostkę. Ziemniaki i marchewkę obrać i także pokroić w kostkę. Na patelni z grubszym dnem roztopić 1 łyżkę masła, cebulę obrać i drobno pokroić i wrzucić na rozgrzane masełko. Zeszklić cebulę na maśle, następnie wrzucić dynię, ziemniaki i marchewkę. Wszystko dusić do miękkości.  Do garnka wlać 1,5 szklanki wody, dodać kostkę bulionową , postawić na małym ogniu i czekać aż się rozpuści . Następnie dodać do garnka podduszone warzywa oraz 1 łyżkę śmietany. Zagotować, dodać kurkumę, sól i pieprz. Następnie zblendować zupkę na krem. Na patelni wlewamy 3 łyżki oleju i kładziemy pokrojony w małą kosteczkę chlebek. Podsmażamy i w ten sposób mamy grzani do zupy. Gotową zupę krem wlewamy na talerz, dekorujemy kleksem śmietany i grzankami. 




uroczej soboty życzy Iwetta
***

sobota, 16 października 2021

szarlotka


Hejka!

A u nas znowu jabłka hehehe. Dorwałyśmy skrzynkę gali i szalejemy (wiem wiem - na szarlotkę najlepsza jest reneta;)). Zrobiłyśmy już sporo suszu (gruszki i śliwki też mamy suszone) to będzie na wigilijny kompocik. Będzie jeszcze parę słoiczków musu i na bieżąco robimy co raz jakie ciacho albo racuszki.

Dziś podam przepis na klasyczną szarlotkę na półkruchym cieście. Taką pyszność często robiła i robi nasza Mama zwłaszcza że ciasto jest niedrogie i łatwe w przygotowaniu co dla naszej czwórki (tak tak mamy jeszcze dwóch Braci hehe) było super sprawą bo mieliśmy cała blaszkę słodkości :) Do tego gorące kakao i dzieciaki zachwycone. Dziś jesteśmy już dorośli ale Mamina szarlotka nadal łączy nas przy niedzielnym stole:) I takich słodkich rodzinnych spotkań Wam z całego serducha życzymy:)


Składniki:

3 szklanki mąki

3/4 szklanki cukru (u mnie trzcinowy nierafinowany)

torebka cukru waniliowego

2 łyżki gęstej śmietany

3 jajka

1/2 kostki margaryny

2 łyżki smalcu

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie:

Zagnieść ciasto i wstawić do lodówki na godzinę. 

Jabłka (około 1 1/2 kg) zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać bułkę tartą cynamon i cukier waniliowy.

Ciasto wyjąć z lodówki. Podzelić na dwie części. Jedną większą wyłożyć do blaszki. Nakłuć widelcem.

 Wyłożyć jabłka. Przykryć drugą częścią ciasta. Upiec. Posypać cukrem pudrem.



pozdrawiam Justyna
***